Imię dobroczynności

Możemy zgodnie odetchnąć, bo mamy za sobą zaciekłą w swej słuszności walkę o nasz jeden procent podatku. Pomóc chciałoby się tak wielu organizacjom, aż w głowie się kręci od nadmiaru drzwi, które warto otworzyć, ale mamy, moi drodzy, tylko dwie dłonie. Ja wolę pomóc komuś z sąsiedztwa, wybrać jedną organizację i zwyczajnie często się uśmiechać na ulicy, a już najszerzej do ponuraków. Warto teraz, gdy emocje stały się bardziej stonowane, przyjrzeć się nie tyle profilom organizacji pozarządowych, ile ich nazwom. Interesująca zabawa.

Nieprzemyślana nazwa. Nazwa poniżająca, uwłaczająca godności, ckliwa, nic nie mówiąca. Zabawna, puszczająca oko, poważna, taka, co tchnie nadzieją lub zwyczajna. Fundacji i stowarzyszeń jest tak wiele, że nie sposób nie pominąć kilku możliwych do wyodrębnienia kategorii. Pamiętajmy, nazwa, jaką nadaje się stworzonemu podmiotowi, jest częścią jego wizerunku.


Zacznijmy od nazw oczywistych, a zarazem nudnych, takich, które odsłaniają wszystkie karty::

*Polskie Stowarzyszenie Na Rzecz Osób z Upośledzeniem umysłowym”,
*Sądeckie Towarzystwo Muzyczne w Nowym Sączu”,
*Polski Związek Niewidomych”,
*fundacja "Kocie Życie",
*Polskie Stowarzyszenie Diabetyków”,
*Komitet Pomocy dla Zwierząt”.

A teraz nazwy miłe i fascynujące:
*Fundacja "Szkoła pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego",
*stowarzyszenie „Niezapominajka”.

Przyjrzyjmy się nazwom dającym nadzieję, odnoszącym się do pozytywnych wartości, śmiało spoglądającym w przyszłość. Z pobieżnego przeglądania nazw wynika, że jest ich najwięcej:
*fundacja spełnionych marzeń”,
*Fundacja „Mam Marzenie”,
*stowarzyszenie „Wiosna”,
*fundacja „Przyjazna Łapa”,
*fundacja Łukasza Krasonia "Wstań i idź",
*stowarzyszenie „Pomysł na Życie”,
*fundacja „Chcę Żyć”,
*stowarzyszenie „Empatia”,
*fundacja „Podaruj Uśmiech”,
*fundacja Jaśka Meli „poza horyzonty”.

Są też takie, które wprost mówią o niesieniu pomocy:
*fundacja „Potrafię Pomóc”,„
*fundacja "Pomocna Dłoń".

Skoro wyodrębniłam nazwy kojarzące się pozytywnie i ciepło, czas na te, związane z negatywnymi odczuciami, poczuciem beznadziei i bezradności. A tak przy okazji, czy to właściwa strategia pozyskiwania zasobów?
*Fundacja „Normalna przyszłość”,
fundacja „Bądź Człowiekiem”,
*„fundacja dla dzieci pokrzywdzonych losowo”,
*„Fundacja Dzieci Niczyje”,
*fundacja „CHORE DZIECI”,
*fundacja „ostatnia szansa”,
*fundacja „Bieda”.

A teraz garść nazw roszczeniowych. Roszczeniowych, przez jedno słowo „daj”. „daj”, w moim odczuciu brzmi tak, jakby ktoś się czegoś domagał. Nie jest to oczywiście „dawaj”, ale brzmiące w mniej nachalnie „podaruj” też nie.
*„Daj szansę,
*„Daj Siebie Innym”,
*"Daj szansę wcześniakowi,
*„DAJ MI SKRZYDŁA”,
*„Daj Psu Dom”,
*„Daj mi czas”.
Wyjątek, jaki znalazłam - fundacja „Daj Wędkę Nie Rybkę”. Bo jeśli już coś musisz „dać, to „daj” mądrze.

Zdarzają się też nazwy nieadekwatne, nieoczywiste, nazwy zagadki, jak na przykład „Fundacja Inicjatyw Społecznych i Kulturowych Grejpfrut”,

Na koniec kuriozum - Randki dla niepełnosprawnych: „Zaklęci w Sobie”. Co o tym myślicie?

Bawić się tak można w nieskończoność, zachęcam. Nie zniechęcam natomiast do pomagania organizacjom pozarządowym.
Trwa ładowanie komentarzy...